Jak zaoszczędzić na zakupach, czyli poradnik na weekendowy spacer po dyskoncie

Bez względu na to, czy lubisz czy też nie lubisz robić zakupów, od czasu do czasu musisz na nie pójść (chyba, że nawet jedzenie kupujesz online, ale o tym napiszę kiedy indziej). W XXI wieku zakupy można zrobić nie ruszając się z kanapy, choć większość Polaków i tak deklaruje, że regularnie odwiedza sklepy stacjonarne. A tam – same pułapki. Promocja, 10 produktów za cenę 9, szał cenowy, tania kosiarka, którą musisz kupić, choć mieszkasz w bloku itd. Kosmos. Nic dziwnego, że większość  z nas wydaje na zakupy więcej niż powinna, szczególnie te żywnościowe. Podpowiadałem Ci już, jak nie marnować jedzenia, pora więc sięgnąć do źródła problemu i zastanowić się, jak zaoszczędzić na zakupach – tych codziennych i okazjonalnych. Czytaj uważnie!

Na zakupy idź z własną torbą i… z listą

Zaciekawiła Cię ta torba, prawda? Już tłumaczę, o co chodzi. To prosty zabieg psychologiczny. Przypomnij sobie, jak wiele razy nabrałeś przy kasie 5-6 torebek foliowych, za które oczywiście trzeba już dziś płacić i upchałeś do nich masę produktów. Zdarza się to każdemu. Biorąc na zakupy jedną, materiałową torbę, podświadomie zmuszasz się do zrobienia mniejszych zakupów – w końcu nie wszystko się do niej zmieści. Poza tym nie płacisz za foliówki, a to też przynajmniej kilkanaście groszy oszczędności.

Co do listy. Jest absolutnie niezbędna do oszczędzania na zakupach. Poświęć kilka chwil na spisanie swoich potrzeb (potrzeb – nie zachcianek) i najważniejsze – trzymaj się tej listy! Nie tylko sporo zaoszczędzisz, ale też zrobisz zakupy znacznie szybciej, bo nie zboczysz w kierunku słynnych koszy z Crocsami, garnkami i innymi wkrętarkami.

Wybierz odpowiednią porę

To, kiedy robisz zakupy, także ma duży wpływ na wysokość rachunku, jaki otrzymasz przy kasie. Staraj się nie iść do sklepu w weekend i późnym popołudniem. Wówczas w galeriach, dyskontach, nawet sklepach osiedlowych jest największy tłok, a to sprzyja pośpiechowi. Zaczynasz się denerwować, ktoś znów trącił Cię torebką, Twój wózek został zablokowany, a na parkingu oczywiście nie było miejsca. Stres odreagowujesz łapiąc produkty bez żadnego zastanowienia, a nieprzemyślane zakupu to zawsze drogie zakupy.

Do sklepu idź… najedzony

Prosty trik, ale przynosi naprawdę realne oszczędności. Kiedy jesteś głodny i zmęczony, masz ochotę na niemal wszystko – byle tylko miało w sobie cukier i dużo węglowodanów. Efekt? Kupujesz słodycze i inne produkty przetworzone, które nie dość, że są niezdrowe, to jeszcze drogie. Głodny kupujesz też więcej, bo do Twojego mózgu trafia sygnał, że konieczne jest szybkie uzupełnienie zapasów.

Uważaj na promocje

Każdy lubi oszczędzać na zakupach, co marketing produktów wykorzystuje bez litości. Słowo „promocja” stało się już tak powszechne, że niekoniecznie zwracasz na nie uwagę. Co więc robią sieci handlowe? Podchodzą Cię z innej strony i przekonują, że kupując dany produkt wykazujesz się ogromnym rozsądkiem i przedsiębiorczością godną Billa Gatesa. Stąd biorą się te wszystkie promocje typu 4 w cenie 3 lub drugi produkt za złotówkę. Owszem, może i jednostkowo płacisz mniej, ale jednak wydajesz więcej, bo kupujesz podwójnie. Sklep zarabia, Ty tracisz.

Licz – to nie boli

Wybranie się do sklepu z kalkulatorem w ręku nie jest obciachem, ale mądrym posunięciem. Na pewno zauważyłeś, że dziś nie sposób już kupić niczego w zaokrąglonej cenie. Wszystko kosztuje 5,99, 4,89, 7,77 itd. Handlowcy robią to oczywiście celowo, aby zmylić klientów. Brak jednego grosza w cenie 5,99 nie oznacza przecież, że produkt ten kosztuje 5 złotych – bliżej mu do 6 złotych, ale nasz mózg ma tendencję do upraszczania pewnych sytuacji i zapamiętuje tylko tę piątkę z przodu.

Robiąc duże zakupy w końcu pogubisz się w obliczeniach i nie będziesz wiedział, ile ostatecznie kosztuje cały koszyk produktów. Dlatego miej przy sobie kalkulator i idź do sklepu z twardym postanowieniem, że wydasz np. tylko 100 złotych. To świetne ćwiczenie na asertywność.

Jak najczęściej rób zakupy w Internecie

Połowa Polaków twierdzi, że regularnie kupuje online i jest to mądra część naszego społeczeństwa. W sieci generalnie jest taniej, a do tego robienie zakupów w Internecie sprzyja dokonywaniu przemyślanych wyborów. Siedząc przed komputerem masz mniejszą tendencję do robienia spontanicznych zakupów. Z pewnością korzystasz z porównywarek cenowych, co spowalnia proces zakupowy, ale jednocześnie uniemożliwia Ci bezmyślne wrzucanie wszystkiego do koszyka.

Jak widzisz jest mnóstwo sposobów na oszczędzanie na zakupach. Z części z nich pewnie już korzystałeś, ale jeśli nie, to spróbuj przy następnej okazji. Sam przekonasz się, że to działa, na co najlepszym dowodem będzie dużo niższy rachunek.

Dodaj komentarz

email marketing powered by FreshMail
 

email marketing powered by FreshMail
 

email marketing powered by FreshMail
 

Send this to friend