#23 liczba tygodnia: 10

Parabank – to słowo ma w Polsce wyjątkowo negatywny wydźwięk. Mimo to nadal około 10% z nas korzysta z oferty prywatnych firm pożyczkowych. Szybka gotówka kusi, ale astronomicznie wysokie koszty jej obsługi wpędziły w spiralę zadłużenia setki tysięcy Polaków.

Aby ukrócić zapędy firm pożyczkowych w Polsce została wprowadzona ustawa antylichwiarska. Rząd w marcu jeszcze ją zaostrzył – parabanki m.in. muszą funkcjonować w formie spółki akcyjnej lub spółki z o.o. oraz posiadać kapitał zakładowy w wysokości minimum 200 tysięcy złotych. Na tym nie koniec.

Ministerstwo Sprawiedliwości zapowiedziało, że przepisy zostaną jeszcze zaostrzone. Chodzi przede wszystkim o ograniczenie kosztów zaciągania pożyczek prywatnych. Projekt przewiduje, że firma pożyczkowa będzie mogła nałożyć (poza odsetkami) dodatkowe koszty w wysokości maksymalnie 10% kwoty chwilówki + 0,83% za każdy miesiąc umowy.

W praktyce miałoby to więc wyglądać tak. Klient zaciąga 1000 złotych pożyczki. Maksymalna miesięczna wysokość opłat wyniosłaby więc 8,33 zł odsetek + 100 złotych prowizji, opłat manipulacyjnych itd. Obecnie firmy pożyczkowe mogą nałożyć nawet 25% kwoty pożyczki w ramach opłat dodatkowych i 2,5% za każdy miesiąc umowy. Jak łatwo policzyć, po wprowadzeniu zmian, ich zyski spadłyby o ponad połowę.

Te plany oczywiście ostro krytykują przedstawiciele firm pożyczkowych, którzy twierdzą, że legalnie działające parabanki będą znikać z rynku lub przechodzić do szarej strefy. To otworzy rynek dla zwykłych lichwiarzy.

email marketing powered by FreshMail
 

email marketing powered by FreshMail
 

email marketing powered by FreshMail
 

Send this to friend